Nowy

22.02.2010 :: 01:28 Comment (4)



Kończy się drugi miesiąc nowego roku, a ja nadal nie wiem czego sobie życzyć po poprzednim - niezwykle barwnym i jałowym jednocześnie. Już wiem jak to jest być wyrzuconym z pracy, wiem też jak to jest znaleźć nową - dużo lepszą. Wiem jak to jest nakręcić teledysk, wiem jak to paść ofiarą złodzieja i stracić dobytek dwóch lat cięzkiej pracy, wiem jak to jest uderzyć w wielkiego dzika jadąc w środku nocy 70 km/h w deszczu, wiem jak smakuje utrata przyjaciół, zawód uczuciowy, życie w kłamstwie, życie w obłudzie, wszechobecne poklepywactwo poramienne i ściema.

Bardzo chciałbym być królem życia, fajnym i elo chlopakiem z mnóstwem małych i średnich osiągnięć, ale mi się jakoś nie udało. Zamiast tego przyjmowałem od rachunku prawdopodobieństwa kolejne ciosy prosto na ryj. Może w tym roku bede bardziej do przodu, więcej dla siebie, mniej pod publike, więcej ja, mniej robactwo dookoła. Tak bym chciał znowu tak, z dużymi planami do przodu. Nie szkoła, nie publikacja w jakiejs marnej prasie lokalnej, nie bilety na open'era, nie przelizanie nieletniej laski na imprezce.

Czas na coś dużego. Może jutro? Może za miesiąc? Zobaczymy.

P.S. Wielkie pozdro dla uczestniczek konkursu Miss Pogoni. Wiadomo o co kaman, co nie laski?

Na foto: Czesław, Kinga, Ewa Szau. Warszawa, klub Obiekt Znaleziony.

Z dala od tłumu

22.01.2010 :: 23:39 Comment (2)



Budzę się gdy trawniki ciemność spowija, patrzę w gasnące oczy miasta tonącego w ciszy. Odnajduje przyjaciela w pustce ośnieżonych skwerów, odnajduje parkiet w dziurawych chodnikach. Pląsam rytmicznym marszem przez ulice pozwalając sobię na chwilę zapomnienia, może dwie, może nawet trzy. Pozwalam sobie marzyć, aby pewnego dnia móc zostawić te piękne myśli tylko dla siebie nie rzucając ich stadu klakierów w oczekiwaniu na poklask.Marzę o tym aby móc chcieć a nie musieć, by marzyć, by iść przed siebie bez konieczności myślenia o powrocie.

To wszystko odnajduje tu i teraz, przed chwilą tam i zaraz tuż obok. W spokoju dopijam kawę z lekkim uśmiechem flirtując z budzącą się we mnie nutką ekscytacji na myśl co jeszcze mnie czeka. Może powieszę obrazek na kominie, może wkleję zakurzone zdjęcia do albumu, może odcisnę dłoń na zaśnieżonym parapecie.

Powroty do siebie są ciężkie, zwłaszcza gdy wiosny nie ma jeszcze nawet na horyzoncie. Ale sama świadomość tego, że się żyje pozwala tryskać optymizmem. Odsunąłem kamień, pierwsze promienie słońca pogładziły mnie po zmęczonej twarzy, zmartwychwstałem.

Sountrack: Moderat - A New Error

My deviantart

archiwum

2010marchfebruaryjanuary2009200820072006

kategorie

New(26)Old(8)

linki

My maxmodels profileMy deviantart
© 2003-2007 copyright ownlog.com