kawa

06.06.2009 :: 12:44 Comment (3)



Kupiłem sobie kubek, który zawsze chciałem mieć. Kubek z grubsza przypominający każdy inny. Dość niestarannie wykonany, z nierówno nadrukowanym czarną Helveticą napisem. "Coffee" - mówi część nadruku, więc go używam do kawy. Tej jednej jedynej, o poranku, przy której patrze w okno lub czytam gazetę. Każda następna kawa nie umywa się do tej pierwszej, więc to właśnie Ona, jedyna. Królowa Dnia, Bogini Wschodu, daje mi gorący pocałunek w usta, rozgrzewa serce, dodaje siły, pobudza zmysły. Teraz mogę ją ugościć najlepiej jak potrafię.

Prawdopodobnie mógłbym za te pieniądze wyjechać nad morze i patrzeć w gwiazdy, słuchając szumu fal, mógłbym je wydać na dzieci głodujące w afryce. Czemu do cholery nie wspomogłem lokalnego schroniska dla zwierząt? Mógłbym tak wiele zrobić aby móc dalej oszukiwać się, że moje życie ma więcej sensu, bo zapłaciłem za coś, co się nigdy nie zepsuje, czego mi nikt nie ukradnie, co się nie zdezaktualizuje. Bo w końcu jak bardzo samolubnym trzeba być, aby kupić sobie nowe buty tylko dlatego, że stare już nie zachwycają znajomych na imprezach? Jak banalnym człowiekiem trzeba być, żeby jarać się swoim nowym iPhonem, dostając wielokrotnego orgazmu smarując po ekraniku paluchami? Jak okrutnie bezdusznym trzeba się stać, aby małe, przyziemne rzeczy przysłoniły Ci to, jak wielki i wspaniały jest świat? A przecież świat oferuje tak wiele, tylu barwnych ludzi żyje dookoła nas, tak wielu z nich jest w potrzebie. Nie zatrzymasz się nawet na chwilę aby poznać ich historię. Bo nie masz kiedy i masz ich w dupie, szczerze mówiąc.

Bo widzisz, jest haczyk. Zarówno mieć jak i być trzeba umieć, ale nie mi oceniać, które z nas opanowało tą umiejętność lepiej. Napychaj sobie wiec dalej kieszenie rzygając swoją marną pracą za granicą, kup sobie nowy samochód, poleć na wakacje do Tunezji, pokaż ziomkom swoje focie z podróży. Będą zachwyceni. Zrób sobie tatuaż motylka na dupce i śliń się, dzieląc się swoimi ekscytującymi opowiastkami o zajebistym bólu, jaki przeżyłeś.

Tylko nie przeszkadzaj mi, gdy piję kawę.

Nowe stare

31.05.2009 :: 21:56 Comment (1)



Wszystko co dobre szybko się kończy? Nieprawda. Nie zawsze, nie teraz.

Nie pamiętam tak silnego wiatru nad Bałtykiem. Przynajmniej nie na lądzie. Podróże i jeszcze więcej podróży przed nami, ale ta była wyjątkowa, choć tak krótka. Powrót kogoś ważnego, świeży powiew, z dala od tych samych miejsc, tych samych twarzy i tych samych tematów. Świeże myśli w promocji prosto z Oxford Street, do każdego zakupu uśmiech gratis.

I kto by się spodziewał, że wystarczy 120 kilometrów szerokiej pustej drogi, aby życie nabrało bogatszego smaku, choćby na chwilę?

Tak, wiało bardzo mocno. Wywiało, przewiało, zawiało. Mam nadzieję, że się nie rozchoruję.

do czytających i analizujących

18.05.2009 :: 00:41 Comment (2)



Och, w jakże niesłychanie ciekawych czasach przyszło nam żyć. Era emocjonalnego oświecenia, rozwoju metafizycznego, głębokiej analizy potrzeb, możliwości, celów. Patrzę z wielką nadzieją na wszystkich tych wspaniałych ludzi dookoła myśląc, że kiedyś będą moimi sąsiadami, rodzicami dzieci, które wraz z moim potomstwem będą się bawiły w piaskownicy, będą politykami, działaczami kulturalnymi, sklepikarzami sprzedającymi mi bułeczki o 6 rano.

Jakże niesłychanie inteligentne jednostki otaczają mnie, analizują to, co piszę. To cudowne, że zawsze mam obok siebie kogoś na moim poziomie. Kogoś, kto może stanąć z boku i wytknąć mi moje błędy, powiedzieć mi dokąd zmierzam i wyrazić głębokie zakłopotanie tym, co wyczytuje między wierszami z moich niespójnych i ociekających rozchwianiem uczuciowym wypowiedzi.

Powiem Ci tak. I Tobie, i Tobie też. Zajmij się swoim pierdolonym życiem, poucz się na kolokwium, posłuchaj swojej słabej muzyki, pooglądaj MTV albo inne You Can Dance, napisz kolejną niepotrzebną notkę na swoim fotoblogu i dodaj kolejne fajne zdjęcie ze swoimi nudnymi znajomymi.

Nie żyje dla nikogo z Was. Wy nie żyjecie dla mnie. Żadne z nas nie uroni łzy, gdy drugie odejdzie bo jesteśmy mali i nieznaczący dla świata. Nie robimy niczego ciekawego i nie jesteśmy kolorowi. Jesteśmy zwykli, wbrew temu co piszą błyszczące pisma dla nowoczesnych kobiet. Nie jesteśmy piękni i nie jesteśmy istotni.

Jesteśmy tylko sobą, mamy swoje marne cele, mamy swoje nijakie autorytety, mamy swoje proste marzenia. I tego się trzymajmy.

Zdjęcie jako pożywka specjalnie dla Ciebie, analityku. Błagam, powiedz co czuję!

podróż

16.05.2009 :: 17:16 Comment (0)



Nienawidzę ludzi, wszyscy tylko marudzą. Pierdoleni malkontenci. Niezdecydowani w dodatku, chociaż może niektórzy się wybijają. A może nie. I pogoda do dupy. Wszystko przeciwko mnie, przeciwko nam, życie nam przeszkadza, świat nam przeszkadza, okoliczności nigdy nie sprzyjają. Przecież robimy wszystko, a wszystko nas dobija. Przynajmniej wiem, że starałem się jak mogłem. Idę zapalić papierosa.

Jedziemy do nowego życia na zachodnim brzegu marzeń, w stronę zachodzącej przyszłości, przedzieramy się przez rzeki łez, zatrzymujemy się w motelach zwątpienia. Twoją czerwoną chustę tak pięknie rozwiewa wiatr. Dodam gazu, bardzo ostrożnie, potem zamknę oczy. Zobaczymy co się stanie.

chłopcy

03.05.2009 :: 15:41 Comment (2)



Chłopcy siedzą na tych samych ławkach. Chłopcy, wraz ze swoimi dziewczynami, które malują się tą samą szminką. Chłopcy, których nawiedzają te same duchy. Chłopcy nadal gotowi umrzeć za ideały sprzed lat, walczący z systemem, który dawno upadł. Chłopcy, stoją w miejscu i krzyczą: "Biegniemy!", rozmawiają o tym, któremu wiatr mocniej rozwiał włosy. Chłopcy i ich piękne dziewczyny, przechadzają się parkiem rozprawiając o Witkacym.

Gęste czerwone łzy spływają po moim policzku, ciśnienie rozrywa krtań, kłykcie bieleją na zaciśniętych pięściach. Pędzimy przed siebie, kolejne uderzenia wiatru wywiewają z nas ostatnie kawałki mięsa, a my się opieramy, dalej przed siebie, dalej naprzód, dalej, dalej, dalej! Biegniemy, działamy, wiemy kim jesteśmy, znamy swoją wartość, biegniemy, kochamy, budujemy, zabijamy, umieramy. Bo jak długo można trwać, skoro już od dawna się nie żyje?

lucky

25.04.2009 :: 14:27 Comment (1)



Miałem kiedyś przyjaciela, gwiazdy na niebie wśród chmur dymu papierosowego liczyliśmy. Miałem kiedyś przyjaciela, razem z nim umrzeć mogłem na bujanym fotelu. Miałem kiedyś przyjaciela, z dala od świata, z dala od zrozumienia, hodowaliśmy marzenia na zakurzonym strychu. Miałem kiedyś przyjaciela, z którym uczyliśmy się milczeć.

Przyjaciela miałem, kiedyś, dawno temu. Zgubiliśmy się we mgle.

wtedytam

23.04.2009 :: 02:58 Comment (1)



Nie wyprzemy się przeszłości, choćbyśmy bardzo się starali sprawić, aby przestała istnieć. I nie powinniśmy, bo dzięki niej jesteśmy, dzięki każdemu upadkowi wiemy jak wstawać, dzięki każdej osobie na swojej drodze lepiej rozumiemy świat.

Moja przeszłość mnie dogania raz na jakiś czas. Ludzie, miejsca, budzą uśmiechy, doprowadzają do łez, rysują głęboką zadumę na mojej twarzy. Jak bardzo nie starałbym się tych wspomnień przegonić, ciągle gdzieś są. W gestach, w słowach, w planach na życie, w filiżance stygnącej kawy o poranku, w plamie na koszulce, w zapachu pościeli.

To wszystko mnie ukształtowało, takim mnie znasz, ci ludzie we mnie żyją i nie zapominaj o tym, nawet jak przestane o nich mówić. Nawet wtedy nie znikną.

Ok, zabrzmiało banalnie.

Na zdjęciu Marcin i Kasia. Reszta się ukrywa. Paliliśmy sziszę, piliśmy piwo, 12 lipca 2006 roku w środę.

Żeby

19.04.2009 :: 18:23 Comment (1)



Żeby się chciało tak, jak się nie chcę.

Żeby był dobry pomysł, gdy czasu wolnego mnóstwo.

Żeby chciało się pracować, gdy za oknem piękne słońce.

Żeby chciało się spać, gdy noc tak piękna, a ja już wiem, że rano nie wstanę.

Żeby się wstawać chciało w chłodne poranki, podczas gdy pod kołdrą taaaak ciepło.

Żeby chciało się kochać, gdy tak właściwie to ona mogłaby mi zrobić dobrze a ja sobie poleżę.

Żeby to wszystko zrobić to trzeba wiedzieć jak. Ktoś ma pomysł?

A na zdjęciu człowiek pozytywny.

Bo lubimy

18.04.2009 :: 16:07 Comment (0)



Lubimy dobrze zjeść. Lubimy rozprawiać o tym, czemu ciężej jest zjeść krewetkę, która ma oczy. Lubimy jeździć samochodem w nocy. Lubimy snuć plany na przyszłość i myśleć o podróżach też lubimy. Siebie lubimy. Lubimy lubić, lubimy myśleć o tym, co lubimy, lubimy wszystko co jest fajne, zwłaszcza, gdy nie mamy tego i długo jeszcze nie będziemy mieli.

No ale możemy zawsze o tym myśleć jednocześnie to lubiąc, może nawet od czasu do czasu obserwując u innych, do tego mając naprawdę silną nadzieję, że dizajnerskie meble i Audi Q7 na podjeździe naszego zajebistego domku w stylu skandynawskim sprawi, że będziemy mniej żałowali tego, jak żałosne życie prowadziliśmy aby to zdobyć.

Bo jak się nie ma co się lubi to się nie lubi tego, co ma. Tak? Czy jak to szło?

Mam wszystko, czego potrzebuję. Nie, kurwa, mam wręcz za dużo.

I chuj.

12.04.2009 :: 00:31 Comment (0)



Chłopaki z Angelreich. Prawdziwe twardziele. Miło jest czasami polatać w środku nocy po parkingach obcując z kimś, kto chociaż stara się udawać, że świat nie jest taki chujowy jak się wydaje i można mimo wszystko powalczyć w życiu o coś więcej niż kasa na bieżące wydatki i ewentualnie emeryturę, dla tych bardziej ambitnych z planem do 70tki.

My deviantart

archiwum

2009junemayaprilmarchfebruaryjanuary200820072006

kategorie

New(21)Old(8)

linki

My maxmodels profileMy deviantart
© 2003-2007 copyright ownlog.com